28 lutego 2011

Książkowo...

Jakiś czas temu Bulma zaprosiła mnie do pokazania moich zbiorów książkowych. W końcu zmobilizowałam się do zrobienia zdjęć - jest to mały fragment moich (a dokładniej naszych :) zbiorów.  Czytać lubię bardzo. G. też, więc dużo książek kupujemy, a jeszcze więcej wypożyczamy z biblioteki.
Dominują u mnie książki historyczne - tych mam całkiem sporo, choć i tak chciałabym więcej:))))





Ukochana saga o Wiedźminie - przeczytana 3 razy przeze mnie, a przez G. chyba z 5 razy :)


Dwójka ulubionych pisarzy:


Arturiańska trylogia B Cornwella - pewnie z racji moich upodobań do średniowiecza (tu bardzo wczesne) tak mi się podobała. Pierwszy raz czytałam ją jak Majka miała kilka miesięcy - przerwy w czytaniu były tylko na karmienie dziecka - nic innego nie mogło mnie od książki oderwać:))))
I trylogia T. Canavan - pełna magi:)))


Są też kulinarne:)))


I moja ukochana "Ania z Zielonego Wzgórza". Przeczytałam ją chyba z 10 razy! Mogę śmiało napisać, że jest to książka mego dzieciństwa. Tą dostała w V kl. podstawówki za bardzo dobre wyniki w nauce (taaaa, czasami mi się zdarzało:)))) i jak widać przeszła wiele.
Ostatnio córka po nią sięgała :)


I najstarsza książka w moich zbiorach. Wydana w 1928 r. "Nasza przyszłość"

24 lutego 2011

Bajkowo - kolorowo:)

Dla moich siostrzenic (ha! Ala i tu stałaś się moją siostrą - doceniasz, że Cię tak publicznie nobilitowałam?:))) Kai i Agaty, które jakiś czas temu przyjechały do Polski na wakacje, przygotowałam małe prezenty.
Skrzyneczki na skarby i pudełka na kredki - kolorowe i bajkowe:)












Dziękuję za wszystkie komentarze, odwiedziny i udział w mojej zabawie - już poznałam kilka nowych, ciekawych blogów!
Zabawa cały czas trwa!!!!



20 lutego 2011

Candy niespodziankowe!

Nawet nie zauważyłam kiedy mój blog przekroczył 10 000 wejść - dziś licznik odwiedzin pokazuje dokładnie 10 447 :)))
Rośnie też liczba osób obserwujących, a komentarzy łącznie mam już ok 700!
Bardzo mnie to cieszy - zakładając bloga nie sadziłam, że tyle osób będzie chciało tu zaglądać.
Nawiązałam wiele znajomości - niektóre osoby poznałam już osobiście:)
Lubię jak ktoś napiszę parę słów u mnie i bardzo lubię zaglądać do Was:)

I dlatego, aby Wam podziękować- organizuję zabawę niespodziankową!

Mam już zarys nagrody, ale dlatego że jest w zarysie nie pokażę jej :) Dodam tylko, że nagrody będą 2!
Pierwsza zostanie wylosowana wśród osób, które zostawią komentarz pod tym postem.
Drugą wylosuję wśród osób, które obserwują mój blog - takie podziękowanie małe:)
Losowanie odbędzie się 9 kwietnia - trochę odległy termin, ale są to imieniny mojej córki, a że chce ona bardzo losować, to niech będzie w jej święto:)



Zasady takie jak ostatnio:
1. Napisz komentarz pod tym postem (osoby nie posiadające bloga proszę o podanie maila).
2. Umieść zdjęcie informujące o Candy na swoim blogu, na pasku bocznym - najlepiej podlinkowany banerek.
3. Jeśli podoba Ci się mój blog, będzie mi przyjemnie, jeśli dodasz go do ulubionych/obserwowanych :) Warunek niekonieczny, ale bardzo miły dla mnie :)))) I daje szansę w losowaniu drugiej nagrody :))))
4. Baw się dobrze i czekaj na losowanie, które odbędzie się 9 kwietnia.

Zapraszam do zabawy!

17 lutego 2011

Zlot w Bolesławcu!

W ostatni weekend (12/13-02) byłam na zlocie decumaniaczek w Bolesławcu.
Było wspaniale!! Poznałam dziewczyny z którymi piszę od kilku miesięcy na forum i spotykam się tu, na blogach. Wszystkie jesteście cudowne! Bardzo się ciesze, że mogłam Was poznać i wspólnie spędzić ten czas.
A czas spędzałyśmy bardzo pracowicie! Nauczyłam się kilku nowych rzeczy, podpatrzyłam zdolniejsze ode mnie, wymieniłam się serwetkami, zakupiłam kilka nowych rzeczy do decu...
Już nie mogę doczekać się następnego spotkania!


Wszystkie razem:

Ja i Kruszyna, która zabrała mnie po drodze, zawiozła na zlot i później odstawiła pod dom:)
Dzięki kochana!

Nasz twórczy bałagan:)))))

Zdobycze serwetkowe:))))


A teraz moje zrobione, ale jeszcze niewykończone rzeczy zlotowe. Muszę jeszcze trochę nad nimi popracować i jak już to uczynię, pokażę w pełnej krasie:)))

Lustro "zeszmacone" pod czujnym okiem Mayyyi (a także pod jej ręką:))))


 Pobielone i poszablowane pudełko. Obie rzeczy robiłam pierwszy raz:) Tu się jeszcze pobawię - pewnie pomaziam szablon, albo coś jeszcze....

Pociapane pudełko pod okiem Lary (która jest mistrzynią pod tym względem). Zdjęcie prześwietlone, ale za to większa będzie niespodzianka jak je skończę i zobaczycie każdy szczegół:)

15 lutego 2011

Wracamy do decu :)

Trochę ostano narobiłam nowych rzeczy i czas zacząć je pokazywać :) Także zanim ogarnę zlotowe zdjęcia i zbiorę to w całość - dziś szkatułka zrobiona na zamówienie. Koniecznie miała być z lusterkiem i koniecznie z napisami, więc musiałam je umieścić na zew., choć osobiście wolę w środku. Tło - moje ulubione ciapanie woreczkiem:)))))








14 lutego 2011

Kilka spraw ważnych...

A nawet bardzo ważnych...
Candy bardzo popularne na blogach, ma za zadanie w głównej mierze sprawić, abyśmy się dobrze bawili, poznawali nowe osoby, blogi, etc. Ale dziś za sprawą Kejti i Jagodzianki trafiłam na blog Anieliny, która organizuje Candy w bardzo ważnym celu. Jeżeli chcecie pomóc, proszę zajrzyjcie na jej bloga.
Okrucieństwo ludzkie jest straszne, ale wierzę, że są też ludzie o ogromnych sercach i wspomogą Kubę - psiaka, który czeka na Waszą pomoc.
Więcej informacji na Blogu Anieliny TU i TU




*******


Chciałam też bardzo podziękować Bulmie za wyróżnienie jakie kilka dni temu dostałam i za zaproszenie do książkowej zabawy. Książki obfocę jak tylko znajdę trochę czasu. Może i przy okazji ułożę listę Top 10 albo 20:) ulubionych książek, o czym wspominałyśmy przy okazji mego postu książkowego sprzed miesiąca:)))
Dzięki kochana :*


*******

Na zlocie w Bolesławcu było fantastycznie, towarzystwo 1 klasa, bawiłam się cudownie, nauczyłam się sporo nowych rzeczy i podpatrzyłam jak pracują mistrzynie!
Szczegóły już wkrótce:)


11 lutego 2011

Na poprawę nastroju....

Na poprawę mego nastroju z chęcią bym wypiła wino. I to dużo! Mam mega doła....
Dziękuję Wam za kciuki - to bardzo miłe, wiedząc, że mnie wspieracie!
Niestety nie udało się to, co miało się udać. Chodziło o pracę (ale o taką pracę jaką bym CHCIAŁA wykonywać). Byłam druga. Nie wiem czy to dobrze (bo niby ocenili mnie odść wysoko), czy źle (bo jakby nie było, to nie ja dostałam tą pracę)
Ehhh... no, widać tak miało być...

Powinnam sobie szybko poprawic nastrój, bo jutro rano wyjeżdżam do Bolesławca na dekupażowy zlot maniaczek:))))) Jeszcze nawet nie rozpoczęłam pakowania, a trochę tego jest! A muszę uwzględnić, że sporą ilość materiałów zamówiłam u dziewczyn i odbieram na zlocie:)
Ze zlotu będzie foto-relacja, więc wszystko zobaczycie:))

Jeszcze raz dziękuję za kciuki i ciepłe myśli :*

7 lutego 2011

Post sponsorowany:)

Dzisiejszy post sponsorują truskawki i łaty:))))
A dokładniej Moja Ulubiona Wielce Szanowna Siostra Męża Mego - Ala (zbieżność imienia z moim przypadkowa :) Po długim czasie niewidzenia się, przybyła zza morza z prezentami :)))))) A szczególnym i pełnym wymowy prezentem były serwetki (serwetek było więcej, ale te dwie są te wymowne).
Truskawki uwielbiam ja, łaciate krowy uwielbia Ala. 







A teraz prywata moja własna:
Bardzo Was proszę o trzymanie kciuków w środę (09.02) w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Strasznie mocno mi na tym zależy i każda ciepła myśl się przyda. Jak będzie po wszystkim, napiszę co to było:)



2 lutego 2011

Ziołowy zegar

Kuchenny zegar w zioła. Zrobiony dla bratowej - miał kolorystycznie pasować do klucznika zrobionego spory czas temu.
I znowu moje ulubione kropki :)))) Trochę się nimi pobawiłam i wyszło fajne cieniowanie....