30 listopada 2010

Prywata kolczykowa z zimą w tle:)

Termometr pokazuje właśnie -7 stopni, wszystko zasypane jest śniegiem. Przyszła zima. Mroźna. A ma być jeszcze gorzej ;) Siedzę z kubkiem pysznej herbaty (pomarańczowa z cynamonem) i z bardzo bolącym gardłem. Czuję, że to początek okropnego przeziębienia...

Postanowiłam dziś wykorzystać blog do celów prywatnych. Choć chyba cały czas go tak wykorzystuję :)))) ale dziś prywata rodzinna będzie!
Maja ostatnio intensywnie produkuje kolczyki. Wręcz już hurtowo prawie :) Idzie jej to całkiem nieźle - ma już nawet nabywców :)

Trochę rodzinnej reklamy (a całość na Picasie ):





I trochę zimy - zdjęcia zrobione na mojej prowincji w niedzielę, czyli jeszcze w samym początkowym okresie:






Przypominam, że cały czas trwa Candy mikołajkowe !
Zapraszam!





24 listopada 2010

Róże i patyna:)

Różana skrzyneczka, stała się przedmiotem testowania nowych rzeczy. Nowa bejca koloru olchy i złoto-rdzawa patyna do cieniowania. Patyny bałam się najbardziej, ale efekt bardzo mi się podoba!





19 listopada 2010

Czerwona skrzyneczka


Jedna z ostatnich prac. Czerwona skrzyneczka. Uwielbiam ten kolor bejcy! Wczoraj dostałam w prezencie niebieską (chaber się zwie) i już zabrałam się do malowania następnej :)
Tło bardzo proste: trochę "pociapane" (fajne słowo:) w dwóch kolorach - kremowym i białym i pokropkowane.




14 listopada 2010

Kawa czy herbata?

Dziś trochę nowszych i starszych "przechowywaczy" kawy lub herbaty.
Osobiście za kawą nie przepadam, za to namiętnie pijam starą, dobrą kawę zbożową - której nie znosiłam w dzieciństwie :)
Herbaty uwielbiam wszelakie: zwykłe, z cytryną, owocowe, zielone, czerwone...

         






Przypominam o trwającym CANDY MIKOŁAJKOWYM - zapraszam do udziału i dziękuję wszystkim tym, którzy już się zapisali :)))))




7 listopada 2010

Candy Mikołajkowe!!!


I na mnie trafiło:)
Ja też postanowiłam zrobić Candy i zaprosić Was do zabawy!
Dlaczego? Hmmm... Powodów jest kilka: raz wygrałam i wiem jaka to radość, bardzo fajna to zabawa, no i spodobało mi się blogowanie - poznałam nowych ludzi i spotkałam tych, z którymi na co dzień "rozmawiam" na moich ulubionych forach (dwóch - żeby nie było, że nic innego nie robię!)

Nagrody są dwie!
Dla zwycięzcy decu-przydasie: serwetnik, pierścienie i podstawki, czyli "zestaw stołowy" + mix serwetek.
 Nagroda druga, pocieszenia, to komplet 20 serwetek.






A teraz szczegóły - choć zapewne wszystkim dobrze znane:

1. Napisz komentarz pod tym postem i podaj link do siebie.
2. Umieść jedno ze zdjęć informujące o Candy na swoim blogu, na pasku bocznym - najlepiej podlinkowany banerek.
3. Jeśli podoba Ci się mój blog, będzie mi przyjemnie, jeśli dodasz go do ulubionych/obserwowanych :) Warunek niekonieczny, ale bardzo miły dla mnie :))))
4. Baw się dobrze i czekaj na losowanie 6 grudnia!




5 listopada 2010

Anielski klucznik

Będę się chwaliła! A co! Czasami można się trochę dowartościować:))))
Miałam zrobić bejcowany klucznik w aniołki (w te konkretne - zostały wcześniej wybrane) - reszta należała do mnie. Pobejcowałam, pomalowałam, pocieniowałam, zastosowałam szablon, później lakierownie, szlifowanie, lakierowanie (i tak naście razy) i o to efekt:






Mi spodobał się bardzo, tym bardziej, że szablon stosowałam pierwszy raz (następne wzory właśnie zamówiłam:) i jestem zachwycona tą techniką.
Zastanawiałam się tylko, co "klientka" na to powie. Bo moja wizja mogła być odmienna od jej...
Była zachwycona! I powychwalała mnie ogromnie:) Bardzo cieszą takie słowa i z tym większą przyjemnością zabiorę się do następnego zamówienia (dla tej samej osoby), które będzie nie lada wyzwaniem - skrzynka na wino ze zdjęciem - ale o tym później....

***

Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają, oglądają i komentują mego bloga:)
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę...


2 listopada 2010

Jesiennie o "(nic nie)robieniu"...

Było już ostatnio całkiem słonecznie, całkiem ciepło i całkiem przyjemnie... aż rozpoczął się listopad i zrobiło się szaro, buro i ponuro. Przynajmniej tak jest u mnie za oknem. Od razu mam jakieś wolniejsze reakcje na wszystko... I gorzej mi się wstaje - choć akurat G. by stwierdził, że ZAWSZE mi się źle wstaje :) - nic nie poradzę, że jestem zaprogramowana do dłuuuuuugiego spania i wczesne wstawanie nie jest dla mnie :)
Na szczęście mam na dziś lekturę do czytania (a w kolejce czekają następne), więc pogoda, a raczej niepogoda, mi nie przeszkadza. Muszę nadrobić jeszcze tylko zaległości blogowo-forumowe (taaaak, przyznaję się, jestem uzależniona:)))) i mogę zabrać się do czytania....
Hehehe! Bratanek kiedyś stwierdził, że mam bardzo fajne życie!! Czytając moje posty można tak pomyśleć - nic nie robi, tylko decoupaguje, czyta i siedzi przed kompem :))))
Tylko kto w takim razie robi całą resztę??

A w kolorach ciepłej jesieni - ostatnie moje tworki - kolczyki i pojemnik na długopisy:






PS Czy słowo "nicnierobienie" istnieje?
Zanim moja prywatna i osobista polonistka tu zajrzy, daję w cudzysłów. Word twierdzi, że tak, ale nie wiem sama... Słowo bardzo mi się podoba. W brzmieniu. Choć w znaczeniu też :))))
EDIT: już wiem! poprawnie ma być "nic nierobienie". Poprawiłam :)