12 grudnia 2010

Herbaciarki dwie

Dwie ostatnio zrobione herbaciarki.
Pierwsza - niebieska. Użyłam do niej mojej najnowszej bejcy koloru chabrowego. Bardzo spodobał mi się ten kolor i z chęcią bym jeszcze coś na niebiesko przemalowała ;)





Druga, to skrzyneczka cytrynowa, pocieniowana, a raczej "pobrudzona" złotawo-rdzawą patyną.





27 komentarzy:

  1. Beautiful work!!!
    I lake it!
    Kisses.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne są ;-) Jedna piękniejsza od drugiej. Ja z motywem cytryny zaczęłam robić konewkę do kwiatów a raczej do moich cytryn. Będzie pięknie się komponowała jak mi cytryny zżółkną;-)))))A owoców mam sporo.
    Caluski

    OdpowiedzUsuń
  3. Zondra - Thank you very much!
    Danusia - dziękuję! W takim razie czekam na Twoję konewkę:) A cytryn zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie piekne,ale pierwsza przecudna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja..wiadomo na forum widziałam;p Ale nie zaszkodzi pochwalić po raz kolejny.To kropkowanie...kolorki:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne! Sama jestem wielka miłośniczką bejcy, ale niebieskiej jeszcze nie widziłam, super efekt. Cytrynowa bardzo w moich klimatach, uwielbiam takie lekko "sponiewierane":)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. oh ostatnio kupiłam taki sam cytrynowy wzorek :) szkatułki wyszły ślicznie. Nigdy nie używałam bejcy..muszę się w końcu skusić na kupno, bo zachwycają mnie prace z nią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam bardzo - miło się czyta takie komentarze:))))
    Bejce uwielbiam od pierwszej pracy:) Fajnie się nią maluje, a efekt też jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cuda, ale ja zakochałam się w tej cytrynowej ; >

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne herbaciarki. Faktycznie, chabrowa bejca daje fantastyczny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczne obydwie! Kazda inny nastroj wywoluje! A ten niebieski motyw to serwetka?
    Pozdrawiam goraco
    xxx kasik

    OdpowiedzUsuń
  12. super! bejce mają moc!:D ale ja to bym się jeszcze bardziej pobawiła i udziwniła to drugie pudełeczko hehe, np tym tam złotym (nie wiem jak to się nazywa bo w życiu tego nie widziałam na oczy xD) więcej pomaziała tu i tam, nie że tylko na rogach i wokół motywu cytryn, żeby jeszcze bardziej postarzyć ;) pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześlicznie wyglądają...podziwiam jak zawsze!Marzę aby kiedyś nauczyć się tej techniki;)Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję bardzo - aż chce się robić nowe rzeczy! Kasik - tak to serwetka, a raczej dwie różne serwetki:) Peninia - do dzieła w takim razie! Tworzysz takie cuda, że i decoupage Ci się uda:)
    Pozdrawiam Was sedecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  15. To może lodówkę sobie przemaluj:)))))Ala

    OdpowiedzUsuń
  16. Niebieska nie będzie mi pasowała:)))) Ale jak chcesz mogę Twoję pomaziać, jak już do tej Szkocji przyjadę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne, obie..... ale ta z cytrynami mnie osobiście najbardziej się podoba....bardzo fajnie wyszły te cieniowania ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Cytrynowa jest boska. Idealnie pasowałabym do mojego hurtowego zapasu różnych cytrusowych herbat. Ale niestety ja mam dwie lewe rączki, więc chyba decoupage nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Paula - bardzo dziękuję! :)
    Shinju - to naprawdę nie jest trudne! I nie potrzeba wcale wielkiego talentu!! Ja jestem na to dowodem:)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. kolor bejcy w pierwszej herbaciarce cudny, chętnie bym ci ją porwała :) w drugiej fajne cienie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Oboje są cudowne, ale Blue wygrał moje serce !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. WOW!!! Obie herbaciarki świetne. (wiem, mało to elokwentne określenie, ale podobają mi się i już!).

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaglądnęłam tu i nie mogłam się oprzeć, aby nie obserwować:) Takie cuda! Najbardziej mnie intryguje ta cytrynowa skrzyneczka:) Czym pomalowałaś boki? To jakaś bejca? :> Dopiero zbieram doświadczenia i z pewnością będę Cię Alicjo zadręczać pytaniami:)
    Może z czasem założymy jakieś centrum wymiany serwetkowej?:D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za wszystkie komentarze - bardzo to budujące i strasznie miłe!

    Ancia - tak, to bejca "olcha jasna" (malowałam 2 x) Pytaniami zadręczaj o każdej porze dnia i nocy - jeśli będę mogła z chęcią pomogę:) A wymiana jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  25. Alicjo! Nie omieszkam się w taką zaopatrzyć, być może jeszcze w tym tygodniu:))Efekt jest genialny!Tak samo patyna! (też odgapię :P)

    OdpowiedzUsuń
  26. Anno - bejce polecam - mam ich chyba z 12 kolorów - fajnie się z nimi pracuje. I patyna też jest super - do cieniowania idealna. Czekam na Twoje prace!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :*