1 września 2010

black & white

Pierwszy września nastraja mnie jakoś tak sentymentalnie.
Przypominam sobie moje pierwsze (i wszystkie następne) dzwonki w szkole i pierwszy dzwonek Mai, gdy z nowym tornistrem, pełna zapału maszerowała do I kl. Dziś idzie już do IV, bez mamy (bo to obciach przecież!), nowy tornister, a raczej plecak (no, bo tornistry noszą maluchy z I kl!) czeka w pokoju na zapełnienie książkami i zeszytami (już nie w Hannah Montane, ale w Hello Kitty – nota bene ja też lubię tego kota:)))) Zapał jeszcze też jest do nauki - oby został jak najdłużej!
Wesołego pierwszego września dla wszystkich!!


A żeby nie było bezzdjęciowo:

Dziś w biało - czarnych kolorach - tak jakoś pasujących na ten dzień:)



I coś wesołego :) Zawieszka na drzwi dla pary mlodej na noc poślubną ;)




6 komentarzy:

  1. Zaczęła od rozpoczęcia roku szkolnego, Mai i nowego tornistra, a wpis kończy nocą poślubną i jakąś konsumpcją?!? Toż to, aż się prosi o cenzurę!:))))Ala( szwagierka Twoja ulubiona )

    OdpowiedzUsuń
  2. Noooo, nawet jakbyś się nie podpisała, to dmyśliłabym się, że to TY!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te zawieszki na drzwi bardzo mi się podobają. Mam w domu taką drewnianą szkatułkę i chyba będę musiała się zainteresować decoupagem zainteresować, bo strasznie nudna jest w obecnej postaci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z okazji Dnia Bloggera wybieram Ciebie tagowej akcji i bardzo serdecznie zapraszam do dalszej zabawy: http://kuchenne-wedrowki.blogspot.com/2010/09/nauka-zupa-cebulowa-i-taaagi.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Shinju, decoupage daje nieograniczone możliwości! Można zwykłą szkatułkę zamienić w piękną i ozdobną rzecz! Gdy już "zainteresujesz" się swoją, służę pomocą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za zaproszenie do zabawy!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :*